Kalendarze

Wraz z nastaniem grudnia wiele firm i wydawnictw tworzy swoje kalendarze na rok 2016. Niektóre z nich, takie jak kalendarz Pirelli, zyskały już swoją renomę i są swego rodzaju ikonami, inne próbują dopiero osiągnąć ten status. Moją uwagę w tym roku zwróciły cztery propozycje.

 

Pirelli

Tak jak pisałem wcześniej kalendarz Pirelli stał się ikoną. zawsze był ekskluzywny, wypełniony aktami modelek i aktorek z domieszką włoskiego stylu. Gdy zobaczyłem informacje że tegoroczna edycja jest przygotowana przez panią Annie Leibovitz poczułem ukłucie strachu, że coś będzie nie tak. I nie myliłem się.  Pani Leibovitz postanowiła odciąć się od przeszłości i tradycyjnego zmysłowego dzieła. Zamiast roznegliżowanych modelek w kalendarzu pojawiły się kobiety sukcesu, aktywistki, m.i Yoko Ono czy Serena Williams. Jak mówi autorka, zdjęcia te mają pokazywać przewagę talentu nad wyglądem zewnętrznym. Same zdjęcia są nudne, i choć Annie Leibovitz jest uznaną fotografką i tworzy naprawdę fajne kadry, tym razem nie ma w nich zmysłowości, seksowności, cech które charakteryzowały ten kalendarz. Nie wiem dlaczego Pirelli zdecydowało się na ten manifest  feminizmu, w moim odczuciu zrobili źle. To nie to miejsce.
strona kalendarza

fot. Annie Leibovitz
fot. Annie Leibovitz
fot. Annie Leibovitz
fot. Annie Leibovitz
fot. Annie Leibovitz
fot. Annie Leibovitz

Lavazza

Marka Lavazza podobnie jak Pirelli dba o wyjątkowość swojego kalendarza. W zeszłym roku odeszli od mocno stylizowanych zdjęć na rzecz propagowania zdrowego stylu życia i ochrony środowiska. W tym roku kontynuują ten wątek. Kolejne wydawnictwo pozbywa się mocno kreatywnych kadrów które były „tym czymś”, sednem. W tym wypadku ta zmiana nie skrzywdził samego kalendarza. Autorem zdjęć jest 26 letni fotograf Joey Lawrence, kadry powstawały w południowej i środkowej Afryce. Zdjęcia są naprawdę dobre, pełne emocji. Traktują o tradycyjnych metodach uprawy kawy, w świetny sposób realizujące hasło przewodne  „Z ojca na syna”. Zdjęcia zachęcają do zaglądnięcia na strone interentową kalndarza gdzie każda historia z każdego miesiąca jest rozwinięta o opis, a także o dodatkowe zdjęcia.
strona kalendarza

Joey Lawrence
fot. Joey Lawrence
Joey Lawrence
fot. Joey Lawrence
Joey Lawrence
fot. Joey Lawrence

 

Lindner

Zakład Przemysłu Drzewnego Lindner kilka lat temu zaszokował wydając kalendarz z … trumnami. Dokładniej mówiąc z nagimi modelkami i trumnami. Połączenie wydaję się trochę dziwne, lecz kiedy zobaczyłem to po raz pierwszy, zostałem fanem tej publikacji. Motywem tegorocznej edycji jest styl retro, jak mówią przedstawiciele Lindner ” Kalendarz wyraża tęsknotę za czasami, kiedy ludzie mieli wytworne maniery, wykwintny język i kierowali się w działaniach zasadami savoir-vivre’u „. Trumna traktowana jest jak dżentelmen, który powoli otwiera się przed kobietą.  Zdjęcia których autorem jest Marek Sułek są bardzo ciekawe. Mocna stylizacja, koronki, falbanki rewelacyjnie oddają klimat czasów rewolweru i melonika.
Jak dla mnie, bomba.
strona kalendarza

fot. Marek Sułek
fot. Marek Sułek
fot. Marek Sułek
fot. Marek Sułek
fot. Marek Sułek
fot. Marek Sułek

 

Kalendarz Dżentelmeni

Na koniec zostawiłem projekt który zawsze budził u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony idea i cel szczytne, a z drugiej strony zwykłe wydawnictwo rozdmuchane w mediach przez pana Oliviera Janika, wypchane po brzegi polskimi gwiazdami i gwiazdeczkami. To już dziesiąta, jubileuszowa edycja tego kalendarza, tym razem z podtytułem ” Wszystko co najważniejsze w życiu”. Autorem zdjęć jest  Robert Wolański a aparat użyty w sesji to … Sony Xperia Z5, czyli smartphone. Same kadry ciekawe, choć razem nie tworzą żadnej całości. Natłok znanych twarzy, użycie smartphona, dodatkowy album na 10 lecie serii, podtytuł, pod który można podpiąć wszystko, wszechobecne reklamy, to wszystko według mnie pokazuje, ze autorom brakuje pomysłu na zrobienie czego „WOW!”. Stworzono tylko PR-ową otoczkę. Osobiście znam jedną osobę która regularnie nabywa ten kalendarz, ale czyni to z dobroczynnego celu a nie dla wartości artystycznej.
strona kalendarza

fot. Robert Wolański
fot. Robert Wolański
fot. Robert Wolański
fot. Robert Wolański
fot. Robert Wolański
fot. Robert Wolański

Oprócz tych wymienionych, w sieci i w salonach prasowych można znaleźć mnóstwo innych ciekawych kalendarzy więc myślę że każdy znajdzie coś dla siebie.